Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 277 079 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Carbonarra a'la Ola a'la Natalia :)

poniedziałek, 22 grudnia 2008 9:03
Skocz do komentarzy
Tą potrawę robi wyśmienicie moja koleżanka Ola, ociupinkę ją zmodyfikowałam, ale zawsze mówię, kto jest autorem oryginału :) Dodaję jogurtu, żeby potrawa była choć w ułamku "light" ;)

Składniki:

Boczek wędzony (najłatwiej taki plasterkowany Morlin, szybciej jest, ale może być w każdej postaci. Jak znajdę ładny, bez glutów, z reguły kupuję więcej i mrożę, a potem kroję zmrożony.)
Cebula
Śmietana 18%
Jogurt naturalny (ale nie ten 0%!!!)
Ser żółty
Przyprawy
Makaron

Wstawiam wodę na makaron, posoloną (podobno gotuje się szybciej), czasem z odrobiną rosołku w proszku. UWAGA, sos ma się do makaronu przykleić, więc nie dodajemy tłuszczu!!!
Boczek podsmażam na oleju/margarynie, dorzucam cebulkę, krojoną różnie, czasem w kostkę, czasem w paski, podsmażam razem, obficie podsypując pieprzem, papryką (ostrą), czosnkiem granulowanym i odrobiną oregano.
Kiedy boczek się ładnie wytopi, a cebulka zeszkli, wylewam na patelnię pół kubeczka śmietany (najlepsza jest Szefa Kuchni, niebieska, ale z powodu cięć budżetowych i kryzysu ekonomicznego ostatnio kupuję żółtą Piątnicę - i jestem zadowolona) i pół kubeczka jogurtu. Przy większej liczbie głodomorów oczywiście idzie całość.
Mieszam intensywnie, pozwalam, żeby się przegryzło.
Ser (zimny, prosto z lodówki) trę na małe wiórki (im mniejsze, tym lepiej). Sera dużo.
Gdy już wsypię makaron do garnka z wrzącą wodą, do sosu wrzucam serowe wiórki i mieszam, modląc się, żeby nie było grudek. Miesza się go długo i intensywnie, żeby się ładnie roztopił i połączył ze śmietaną. Idealny sos powinien się ciągnąć, więc ser dorzucam partiami, sprawdzając, czy sos już jest ok, czy jeszcze nie. Sprawdzamy, czy wystarczy przypraw, ewentualnie dodajemy tego i owego, na sam koniec dorzucając szczyptę bazylii (jak kto lubi).
Zostawiamy sos na najmniejszym możliwym ogniu, zlewamy makaron do sita, przelewamy zimną wodą.
Rozdzielamy porcje, polewając makaron sosikiem.

Jest to danie bardzo sycące, pasuje bardziej do białego półwytrawnego wina (broń Boże czerwone!!!), niż innych alkoholi.

Smacznego!
Podziel się
oceń
0
0


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

wtorek, 16 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  25 908  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

O moim bloogu

Co Blondynki gotują - i jak? Zwłaszcza te ciemne? Lubię spędzać czas na gotowaniu, a jeszcze bardziej lubię, jak moim gościom smakuje. Sama dla siebie gotuję rzadko, ale też się staram zrobić coś d...

więcej...

Co Blondynki gotują - i jak? Zwłaszcza te ciemne? Lubię spędzać czas na gotowaniu, a jeszcze bardziej lubię, jak moim gościom smakuje. Sama dla siebie gotuję rzadko, ale też się staram zrobić coś dobrego (mogę się żywić i surową marchewką, ale po co odbierać sobie radość życia?) Smacznego!

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 25908
Wpisy
  • liczba: 31
  • komentarze: 173
Bloog istnieje od: 3315 dni

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to