Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS

O... kurza noga

niedziela, 07 marca 2010 19:35
Jako że ostatnio się "dietuję" i wolno mi jeść mięcho, ale bez tłuszczu, postanowiłam wypróbować dawno kiełkujący w kulinarnej części mej duszy pomysł na pałki z kurczaka.
Jeśli udało się Wam kiedyś zakupić dostępny w spożywczakach "Pomysł na..." o podobnym działaniu, wyjmijcie z niego woreczek, a resztę wyrzućcie do kosza (w środku jest i cukier, i jakieś dziwne rzeczy!!!)


Potrzebne nam będą:
1. Woreczki do pieczenia/rękaw do pieczenia (rękaw wychodzi taniej!)
2. "Pałki" z kurczaka, przez rzeźników zwane podudziami
3. Musztarda
4. Przyprawy


Z uprzednio umytych dokładnie pałek zdejmuję skórę (Wy nie musicie, ja jestem na diecie i mi nie wolno skóry niestety), po czym taplam je w standardowym zestawie przypraw (pieprz, sól czosnkowa - ale tylko troszkę, czosnek, cebula suszona, papryka ostra, zioła prowansalskie), do których dodaję trochę oregano - nadaje ciekawy posmak. Potem do miski z mięchem wrzucam łyżkę musztardy i wcieram ją w rzeczone. Obcinam potrzebną długość rękawa, zamykam szczelnie z jednej strony, wrzucam pałki - i, jak się domyślacie, zamykam również z drugiej strony, starając się uprzednio pozbyć się jak największej ilości powietrza ze środka. Warto natomiast "naddać" trochę rękawa, bo z pałek wytapia się tłuszczyk i tworzy przepyszny sosik.
Tak przygotowany "cukierek" z mięsnym nadzieniem ląduje na około godzinę w lodówce. Nagrzewam piekarnik (nie mam pojęcia, na ile stopni, mam piekarnik gazowy, ustawiam go na "4", czyli mniej więcej połowę skali).
Wrzucam do piekarnika rękaw z mięchem - trzeba uważać, żeby nie dotykał niczego, oprócz blachy, na której leży. Zamykam drzwiczki i mam około 35 minut świętego spokoju. Jeśli podudzia są wyjątkowo duże, to nawet 40-45 minut.
Zaglądam jednak czasem do piekarnika, bo jeśli nasz foliowy balon zbyt mocno napęcznieje (rozszerzalność cieplna i te sprawy), można go nakłuć igłą w kilku miejscach. Ważne, żeby dziurki były małe. Warto też raz przed nakłuciem obrócić go, żeby jego zawartość się nie przysmażyła na blasze.

Po 35-45 minutach wyjmujemy rękaw z pieca, rozcinamy i delektujemy się cudownym zapachem. Mięsko jest gorące, ale mięciutkie i soczyste.

Smacznego.

komentarze (0) | dodaj komentarz

Schab z ryżem albo makaronem

środa, 25 marca 2009 12:58
Miałam w lodówce dwa kotlety schabowe do usmażenia. Takie prosto ze sklepu, nawet nie rozbite. I strasznie mi się nie chciało kotletów.

Zatem pokroiłam kotlety w paseczki, obsypałam pieprzem, solą czosnkową, curry i chili, dorzuciłam boczku wędzonego, podsmażyłam na oleju ryżowym, najpierw na ostrym ogniu, żeby się z wierzchu szybko ścięło, a w środku zostało soczyste, potem na wolnym ogniu pozwoliłam mięsku burbulować.
Mięsko dochodziło sobie spokojnie pod pokrywką, pachnąc coraz ładniej. Szybko dołączyły do niego pokrojone w plasterki pieczarki i cebulka.
Gdy pieczarki zmiękły, wrzuciłam na patelnię obrane i pokrojone w kosteczkę pomidorki.
Dolałam przecieru pomidorowego i śmietanki, dorzuciłam kostkę serka topionego.
Curry nadało potrawce ciekawy posmak, serek i przecier ciut ją zagęścił.

Ugotowanie ryżu czy makaronu to sprawa drugorzędna.
Proporcje, jak w zdecydowanej większości przypadków - na oko.

Smacznego

komentarze (0) | dodaj komentarz

Potrawka z kurczaka

czwartek, 26 lutego 2009 9:17

Koledzy byli chorzy - pojechałam zawieźć lekarstwa, pogłaskać po główkach i nakarmić, bo dwoma głodnymi i zagrypionymi mężczyznami zająć się trzeba. Zawiozłam potrawkę z kurczaka - zdrowe, sycące mięsko, warzywka, odrobina śmietanki.

Skladniki na dużą porcję:

1.  Duża pierś z kurczaka
2. 3 - 4 duże pomidory
3. Papryki - żółta i czerwona
4. Cebula
5. Czosnek
6. Śmietana 18%
7. Przecier pomidorowy
8. Przyprawy
9. Olej ryżowy
Ewentualnie - serek topiony

Pierś z kurczaka kroimy w drobną kostkę, obtaczamy w mieszance przypraw (pieprz, papryka, sól czosnkowa) prawie jak w panierce.
Szybko i ostro obsmażamy na oleju, żeby z wierzchu się ścięło, a w środku było soczyste.
Zmniejszamy ogień i dusimy pod pokrywką, żeby spokojnie dochodziło.

Do garnka nalewamy na dno odrobinę oleju, wrzucamy obrane i pokrojone drobno pomidory, cebulkę w paskach, paprykę, posiekany (lub wyciśnięty przez praskę czosnek), dopieprzamy, dosalamy, pozwalamy się dusić. Pomidory powinny się rozdziabdziać., a papryka powinna być miękka. Całość ma być ostra i czosnkowa.

Do warzyw dorzucamy przecieru pomidorowego, trochę je zagęści (i powiększy objętość).

Podduszone mięsko wrzucamy do warzyw, razem z tłuszczykiem i przyprawami, pozwalamy, żeby poburbulowało trochę razem.

Smakujemy, jak dobre, to dodajemy śmietanki, mieszamy i gotowe.

Jeśli sos jest za luźny, to wrzucamy do niego serek topiony, który go zagęści.

Studzimy garnek na oknie, opakowujemy dokładnie i wieziemy przez pół miasta ;)3

Uwaga, czasem tego garnka nie można potem odzyskać przez miesiąc, ale trudno, taki lajf.

komentarze (2) | dodaj komentarz

roladki z kurczaka w sosie serowo-pieczarkowym

piątek, 19 grudnia 2008 13:19

Obiad przygotowany kiedyś dla przyjaciół - na mój gust mógłby starczyć na pół pułku ułanów, ale 2 kobiety na diecie i trzech głodnych panów załatwiło sprawę błyskawicznie ;)

Składniki

  • piersi z kury
  • ser żółty w plastrach
  • ser topiony w kostkach (dobra jest gouda)
  • jogurt naturalny (świetnie się sprawuje bałkański, gęsty i pyszny - pół na pół ze zwykłym)
  • śmietana 18%
  • pieczarki
  • cebula (ja dałam 3 rodzaje - dymkę, czerwoną i zwykłą)
  • papryka
  • czosnek granulowany, zioła prowansalskie, sól, pieprz
  • kostka rosołowa wołowa
  • olej
  • ryż
  • przydają się również przyjaciele do pomocy, którzy sami z siebie przyjdą, wezmą nóż, talerz i zaczną kroić pieczarki i cebulę, będą pomagać przy zawijaniu roladek, a przede wszystkim posiedzą w kuchni, żeby osoba gotująca nie była tam sama. No i oczywiście będą próbować, a potem jeść ;)

 Przygotowanie:

  • piersi z kury czyścimy, kroimy w długie plastry, rozbijamy trochę, marynujemy w przyprawie do kurczaka (ostrej). Na opakowaniu jest napisane, że 2 godziny, ja je trzymałam w zalewie 24 i też było ok ;)
  • pieczarki kroimy w słupki, cebulę w paski (najlepiej wykorzystać do tego dwóch panów, idzie szybciej, a poza tym są bardziej odporni na cebulę), podlewamy wodą, posypujemy solą, pieprzem, ziołami i czosnkiem.
  • w gorącej wodzie w kubku rozrabiamy 1 albo 2 kostki rosołowe (zależnie, jak dużo sosu chcemy mieć) i dolewamy do pieczarek
  • dusimy pod przykryciem od czasu do czasu mieszając - można w garnku, ja robiłam w woku. Kiedy pieczarki się skurczą i będą miękkie, przelewamy całość do garnka (o ile robicie to w woku albo na patelni ;)
  • plastry zamarynowanego mięsa rozkładamy na desce, broń boże nie starając się oczyścić z przypraw. Na każdym kładziemy paseczek sera żółtego i kilka (2-3) cieniutkich pasków papryki (żeby się dobrze zwijało muszą być cienkie). Robimy z tego zgrabne roladki (ale pilnując boków, żeby nam ser nie wyciekł za bardzo) i związujemy nitką. Do urywania nitki najlepiej wykorzystać koleżankę, która ma oczy i widzi, jakiej mniej więcej długości powinny być te kawałki. Osoba zawijająca roladki ma całe ręce w marynacie i naprawdę byłoby jej ciężko poradzić sobie samej.
  • Obsmażamy na oleju roladki, jednocześnie do sosu dodając śmietanę, jogurt i kostki sera topionego. Mieszamy wszystko, żeby nie było grudek. Do mięsa też zaglądamy, żeby się za bardzo nie przysmażyło.
  • Roladki polecam obsmażać pod przykrywką, żeby pozostały bardzo soczyste.
  • Kiedy są już ładnie zesmażone, razem z tłuszczykiem (przyprawy z roladek!) wrzucamy je do sosu.
  • Gotujemy dość długo, raz na jakiś czas mieszając, żeby się nie przypaliło.
  • Jeśli sos jest za gęsty, polecam dolać rosołku lub śmietanki, jeśli za rzadki - dołożyć więcej serka topionego (jeśli nie ma już serka, to w ostateczności można zagęścić mąką. jak nie ma mąki - trudno, będzie rzadki).
  • Do sosu dorzucamy jeszcze do smaku pieprzu, koperku, ziół prowansalskich, czosnku - czego chcecie. Wyżej wymienionych panów (czasami się jeszcze ktoś przypałęta), jak również koleżanki używamy do smakowania, doradzania, czy więcej pieprzu i chwalenia osoby gotującej.
  • Podajemy z ryżem - oczywiście roladki, nie przyjaciół :)

Uprzedzam, że wszystkiego - pieczarek, cebuli, śmietany, jogurtu i przypraw dajemy NA OKO - nie liczcie na dokładny przepis z mililitrami i gramami. O koszt i kaloryczność też nie pytajcie. Koszt spory, za samego kuraka zapłaciłam 20 zł. Pieczarki też niestety są drogie :( Ale warto było. Lubię gotować i lubię, jak jedzącym smakuje :) Naprawdę duża porcja, która mnie i Pingwinowi wystarczyłaby na jakieś 5 dni znikła w ciągu 15-20 minut. 3 facetów i 2 dziewczyny (myśmy zjadły po pół torebki ryżu i po 1 roladce...). Zostało tylko trochę sosiku

komentarze (0) | dodaj komentarz

sobota, 20 marca 2010

Licznik odwiedzin: 1898

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

O moim bloogu

Co Blondynki gotują - i jak? Zwłaszcza te ciemne? Lubię spędzać czas na gotowaniu, a jeszcze bardziej lubię, jak moim gościom smakuje. Sama dla siebie gotuję rzadko, ale też się staram zrobić coś d...

więcej...

Co Blondynki gotują - i jak? Zwłaszcza te ciemne? Lubię spędzać czas na gotowaniu, a jeszcze bardziej lubię, jak moim gościom smakuje. Sama dla siebie gotuję rzadko, ale też się staram zrobić coś dobrego (mogę się żywić i surową marchewką, ale po co odbierać sobie radość życia?) Smacznego!

schowaj...

Wizytówka


blondynka-w-kuchni

Ciemna blondynka w całej kulinarnej okazałości :)

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 03.03.2009 14:43:04
  • autor: Luca
  • treść: Dodałam długaśne kom...

Statystyki

Odwiedziny: 1898
Wpisy
  • liczba: 15
  • komentarze: 2
Bloog istnieje od: 456 dni

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: